Nie podstępom ufając, ale twardej stali.
Na ległym wsparłszy stopę i włócznię zarazem:
«Podpora wojny, Orod tu legł pod żelazem!» —
Zawoła. Druhy pean zanucą zwycięski.
Ów konając rzekł: «Znajdzie się mściciel mej klęski.
Niedługa radość twoja; i ciebie też czeka
Podobna na tych polach śmierć już niedaleka!»
Wpół ze śmiechem mu Mezent rzekł w gniewnym zapędzie:
«Teraz giń! Ojciec bogów i ludzi mieć będzie
Troskę o mnie!» To mówiąc, wyciąga miecz z rany.