I wieśniak, rychłej szuka wędrowiec ochrony,

Pod brzeg rzeki się kryje lub skały sterczące,

By przeczekać ulewę, a gdy błyśnie słońce,

Korzystać z dnia: — tak zewsząd zamiecią strzał smagan,

Czeka Enej, aż bitwy przycichnie huragan,

I Lauzowi samemu tymi grozi słowy:

«Gdzie na śmierć gnasz, nad siły czyn ważąc bojowy?

Twa miłość cię zaślepia!»

Ów niemniej oszczepem

Nastaje w szale. Wtedy w rozjątrzeniu ślepem