Dziewictwo nieskalane i broń, którą władam,

Wyłączną ukochała miłością. Nie radam,

Że ją wojna z Teukrami porwała szalona:

Byłaby teraz jedną z drużek moich grona...

Lecz skoro jej los gorzki żyć dłużej nie daje,

Znijdź, nimfo, z nieba, nawiedź w lot latyńskie kraje,

Kędy w boju złowrogim zgon spotkać ją gotów;

Weź to, wyjmij z kołczanu jeden z mściwych grotów.

Ktobykolwiek jej świętą pierś zranić miał zdradnie,

Trojańczyk czy Italczyk, w krwi własnej niech padnie.