Cwałem zwarli się pierwsi, na wszystko gotowi,
I z głośnym chrzęstem runą, — rumak rumakowi
Pierś piersią miażdży. Z siodła wysadzon od razu,
Jak piorun albo z kuszy rzucony złom głazu,
Padł Akontej i życie swe oddał w kraj Cieni.
Wraz zmieszają się szyki. Latyni strwożeni,
Miecąc tarcze, ku miastu mkną w zbitej czeredzie;
Trojanie prą. Azylas naprzód roty wiedzie.
Już do bram się zbliżali, gdy znowu Latyni
Z wrzaskiem konie nawrócą wstecz — wrzawa się czyni: