Tamci pierzchną, bachmatom rozpuszczając wodze:

Tak topiel morska, wirem kłębiąca się srodze,

Raz prze ku brzegom, falą skał groźnych urwiska

Kryjąc, i na najdalszy piasek piany ciska,

To znów, raźnie cofając wstecz nurt rozszalały,

Ucieka od wybrzeża i porzuca skały.

Dwakroć Tuscy Rutulów aż pod mury gonią,

Dwakroć tyły podają851, odparci ich bronią.

Za trzecim razem zwarły się w bojowym szale

Szeregi, mąż na męża prze zapamiętale,