Tam, gdzie przyłbica łączy się z krańcem pancerza,
I tarcz kończąc się, szyi odsłania bok lewy.
Orsylocha, ucieczką drażniąc jego gniewy,
Wywabia, kołem jadąc, aż nagle bachmata
Zwróci na goniącego: toporem go płata,
Głucha na wszelkie prośby; pęknął853 hełm krwią zlany
I kość. Mózg ciepły na twarz wyprysnął mu z rany.
Widzi to z lękiem Auna syn, do znacznych figur
Liczon, z gór Apeninu rodem, sprytny Ligur,
Co zawsze umiał zdradą wydobyć się z matni.