Nawała — w zgiełku walczyć nie daje im trwoga;
Nieszczęsnej nie uchodzą śmierci, lecz u proga,
W ojczystych murach, pośród ścian własnego domu
Skłuci giną. — Część bramy zamknie i nikomu
Wejść nie da, nie zważając na tłum, co nadpływa
I błaga o wpuszczenie. — Rzeź wstaje straszliwa
W tłumie tych, co bram bronią i prą bez pamięci.
Przed oczyma rodziców płaczących odcięci,
Jedni w rowy na głowę staczają się w trwodze,
Drudzy, koniom na ślepo rozpuściwszy wodze,