Turn Eneja w zbroi ujrzał niespodzianie,
Tętent kopyt usłyszał i koni parskanie.
Zaraz by bój zaczęli wśród otwartych dolin,
Lecz rumaki zmęczone różany Apollin
Już wnurzał w toń Hiberu — dzień mroki spędzały.
Więc obozem przed miastem stając, sypią wały.
Księga XII
Gdy Turn spostrzegł, że w klęsce Latynów odwaga
Złamana i lud odeń wzrokiem się domaga
Spełnienia obietnicy, gniewem niezbłaganie