Dwakroć w boju pobici, ledwo strzeżem w grodzie

Italii; nasza płynie krew Tybru topielą

Dotąd — ogromne łany pól kośćmi się bielą...

Przecz waham się? Przecz zmieniam myśl? Jeślim gotowy

Po zgonie Turna Teukrom dotrzymać umowy,

Czemuż, kiedy żyw, nie dbam, by wojna ustała?

Co powiedzą Rutule krewni, co mi cała

Italia powie, kiedy ciebie, coś królewny,

Córki mej, miał być mężem, na zgon wydam pewny?

Zważ zmienność wojen, niech ci stanie przed oczyma