Gdy w bój twardy wyruszam z czołem rozjaśnionem?
O matko! Turn nie może cofać się przed zgonem!
Niech Idmon Enejowi, nie czekając do dnia,
Niesie me twarde słowa: gdy zorza przedwschodnia
Ognistym blaskiem nieba zrumieni toń mroczną,
Niech nie rusza wojsk — Teukrzy i Rutule spoczną;
Naszą krwią się ta wojna rozstrzygnie straszliwa:
W tym polu niechaj Enej Lawinię zdobywa.»
Rzekł, wraca do dom, płonąc ogniem niepowszednim,
Każe wieść konie — cieszy się, kiedy rżą przed nim.