Pilumnowi je niegdyś dała Orytyja:

Każdy bielszy od śniegu, w cwale wicher mija.

Krząta się raźno giermków orszak nieleniwy,

Ten głaszcze je po karku, ów czesze włos grzywy.

On sam zbroję, mosiądzem błyszczącą i złotem,

Na barki tęgie kładzie; świetny puklerz potem

Pochwyci oraz szyszak z czerwonymi kity

I miecz, który dla Dauna kuł mistrz znamienity

Ogniowładca863 i w Styksu falach zahartował.

Potem w dłoń ujmie włócznię, co pod cieniem pował