Pustoszy; wnet on pierzchnie przez wzdęte mórz fale!
Zewrzyjcie jeno szyki w bojowym zapale,
Brońcie króla, którego porwały wam wrogi!»
Rzekł i na nieprzyjaciół cisnął oszczep srogi,
Wybiegłszy. Świśnie pocisk okuty żelazem
I tnie powietrze. Buchnął wrzask wielki i razem
Zmieszały się szeregi, wzburzone niemało.
Oszczep gna, gdzie dziewięciu mężnych braci stało:
Dorodni wszyscy, krzepkie mający ramiona;
Gilipowi z Arkadii zrodziła ich żona