Jak jaskółka, w obszerny dom wpadłszy bogacza,
Czarnymi skrzydły871 kręgi obrotne zatacza,
Zbierając żer dla piskląt, i raz w głąb się zagna
Krużganków gmachu pustych, raz nad grząskie bagna
Zaleci: — tak Juturna po polu krwią zlanem
Przez tłum wrogów rumaki gna; rączym rydwanem
Tu i tam brata w pędzie zwycięsko podwiezie
I nie dając mu walczyć, krwawe mija rzezie.
Również Enej z przeciwka kręte toczy koła,
Śledzi męża wśród szyków rozpierzchłych i woła