Gdyby zaraz nie pierzchnął. — Pierzchnie przerażony,

Gdy w dłoni strzaskanego miecza ujrzy kawał.

Mówią, że gdy na pierwszą walkę się udawał,

Pozostawił rodzica oręż z nieuwagi

I woźnicy Metyska w dłoń chwycił miecz nagi;

Póki Teukrów czerń w polu pierzchała zmieszana,

Ów starczył; lecz gdy trafił na zbroję Wulkana

Śmiertelny miecz, jak lodu złom strzaskan w pył miałki,

Prysnął. Na płowym piasku lśnią jego kawałki.

Zaczem Turn bez pamięci ucieka, jak zdoła,