Ku walce — spróbuj w niebo skrzydłami szybkiemi
Ulecieć albo skryć się w głębokościach ziemi!»
Ów głową wstrząsł: «Nie trwożą mnie groźne twe słowa,
Ale bóstwa i wroga mi moc Jowiszowa». —
To rzekłszy, rzucił okiem na wielkie głazisko
Mchem obrosłe, co w polu leżało tuż blisko,
Jako znak na granicy ugorów, wśród chwastu;
Ledwo by je dźwignęło dobranych dwunastu
Ludzi, jakich dziś ziemia wydaje. Turn przecie,
Drżącą dłonią porwawszy głaz, na wroga miecie