Całe ciało, głos nawet w zapędzie się łamie:
Tak Turna, kędykolwiek mężne zwróci ramię,
Bogini sroga nęka. — W piersi jego gra sto
Różnych uczuć. Na ziomków patrzy i na miasto,
Waha się... z lękiem śledzi grożący mu pocisk;
Nie wie, czy natrzeć, czy do szańcowych opłocisk
Uciekać — nie spostrzega rydwanu ni siostry...
Gdy tak waha się, Enej podniósł oszczep ostry,
Zmierzył przestrzeń oczyma i — podan wstecz — ciska
Z daleka: nie tak z kuszy miecon złom urwiska