Owom ja Jehowa jest! Który na wolą6 puszczam, i w niewolę podaję; ja z Egiptu wyswobodzić mogę, i w krainę mlekiem i miodem płynącą zaprowadzić umiem.

Przeze mnie lotna ptaszyna przestronego powietrza zażywa, a kiedy pozwolę, w fortelnego7 wpada sidła ptasznika.

Tedy będzie mówił w gniewie zapalczywości swojej do tych, którzy na cudze prawa krzywo patrzą, a zawziętość ich nagle rozproszy.

Jam jest zwierzchnością nad dziedzictwem mojem, a jako serc ludzkich prostotę, tak i pól sarmackich równiny z dawna ukochałem.

W opiece mojej jest wolność, i ja sam tylko przez przewidzenie wiem, komu ją mam w zawiadowanie8 poruczyć9.

Szczególnem bowiem mojem dziełem: wolność ludzka; a gdy ode mnie wolna wola pochodzi, toć pewnie uniewolnienia10 i przymusu nie kocham.

Zrozumiejcież królowie, że od Boga ten klejnot, a uczcie się, którzy sidła swobodzie stawiacie, że wolność polską ma Pan w opiece swojej.

Nie potrzebuje ona ludzkiego pieczołowania11 tak dalece, ani ręki dotykającej, która gardziele leczy.

Ponieważ błogosławieni wszyscy, którzy w Pana zastępów protekcji12, a w synach ludzkich żadnej nie masz ufności.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi świętemu, etc13.