Słaba nadzieja, abyśmy w dawnej porze widzieli ojczyznę naszą, stojącą po prawicy królewskiej, odzianą rozmaitością, rozmaitością zwycięstw, przez wydartych krajów odwetowanie; dalej, na cudze nie chciwą, kiedy swoje spełna.
Ty o Boże nasz w to potrafić7 umiesz, który sam jako królestwa zakładasz, tak im i rządce podajesz8.
Opatrzność Twoja, Panie, stanowi przełożonych9, bez której nie tylko ten świat stać nie może, ale też i włos z głowy ludzkiej nie spadnie.
Zna ją oracz, gdy posiewa rolą10 nasieniem, zna i pasterz, od niej sam i z trzodą strzeżony.
Ta zaprawdę sama narodom króle podaje, Ta poddane przeciwko panom w posłuszeństwie trzyma.
Jako zegar w ręce nakręcającego czas pomierza11, tak wola boska wszystkiem dysponuje, zostawiwszy wolną wolę człowiekowi.
Zaczem12 my dobrego rządcę wyglądamy z nieba, od Ciebie, Boże nasz, któryś jest opiekalnikiem13 ludu twego.
Fortunni14 monarchowie, którzy za ordynansem15 Jehowy trony osiadacie, a namiestnikami bywszy16, pomnijcie się być ludźmi, i dla ludzi wywyższonymi.
Wydaszże17 i teraz Panie upodobanego Tobie, a nam potrzebnego króla; a pożądanym zgodnej elekcji skutkiem, ukoronuj oczekiwania nasze.
Teraz zwłaszcza, gdy snopek umknął się z pola polskiego, nagródź Panie znakiem zbawiennym, żeby był nieprzyjaciołom krzyża twojego strasznym.