Dla tego odlać by stolec sądowy z szczerego złota, aby się tam nikt nie spodziewał w sądzie faworu, w którym złoto depcą.

Na lwach ogromnych ugruntować trybunał, których ryk winowajcę przestraszy, a występków obrońcę jedwabna wymowa odbieży14.

A że u sądu najwięcej egzorbituje15 datek: to biorącego16 z skóry obłupić, a krzesło nią obiwszy, syn na niem niech usiędzie prewarykanta17.

Mizerne złoto, którem ani piersi uzbroisz jak żelazem, ani do strzelania kulę ulejesz jak z ołowiu.

A my przeciwnie, im je głębiej natura ukrywa, tem go żarliwiej pragniemy: ponętę jednę do wydarcia nieprzyjacielowi.

Aż źle nabywszy, skąpo chowawszy, śmierć wydrze; a łakome zbiory pierwszy i szczęśliwszy osiągnie.

Raczże wywieść, Panie, jako światłość z obłoków sprawiedliwość świętą, a sąd Twój, jako południe, niechaj nam rozjaśnieje.

Za co Ojcu wszechmocnemu, wizerunkowi sprawiedliwości; Synowi jednorodzonemu, źródłu miłosierdzia; Duchowi świętemu, pocieszycielowi niepojętej dobroci na nieprzeżyte wieki cześć, chwała i panowanie. Amen.

Przypisy:

1. Deus judicium tuum regi da, et justitiam tuam filio regis (łac.) — O Boże, przekaż Twój sąd królowi i Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu; Psalm 72. [przypis edytorski]