Kiedy chce Pan, znosi z bezpotomnego sromotę niepłodności; a gdy mu się podoba, dopuszcza na wielu dzieci ojca sieroctwo.
Choć utrapi ekspektatywą5 długo czekanego płodu, ale litując, nagrodzi błogosławieństwem, że powiwszy syna, rozśmieje się Sara w starości.
Czego i ja doznawszy, za ten kawałek pociechy dziękujęć6, Boże mój, i upadłszy sercem uniżonem, wielbię imię Twoje święte.
Ty Panie uczyń z prostaka dowcipnego7: aby umiał obierać dobre, a chronić się złego.
Ty uczerstw8 rozum i siłę, zwłaszcza wlawszy w serce młode bojaźń Twoją, która jest początkiem mądrości.
Nie umykajże9 mój Panie dozornej opieki Twojej, ratując go, a łaska pobudzająca do dobrego, niechaj będzie z nim zawsze.
Bo któż Tobie podobny, Panie Boże nasz, który mieszkasz na wysokości, a przecie na niskie rzeczy wzglądasz, na niebie i na ziemi.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu. Jako była na początku, tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków, Amen.
Przypisy:
1. Laudate pueri Dominum (łac.) — Chwalcie, chłopcy, Pana. [przypis edytorski]