Kasieńki, córki h’Ulahana.
O, ciężko wzdęte fale wód Wodospadom Dębów, wód,
Bo Szare Wichry wieją ze schnących wokół morskich błót!
Jak ciężko wzdęte fale są ciała nasze, nasza krew:
Lecz czyściej niźli świeca u Krucyfiksu stóp brzmi zew
Kasieńki, córki h’Ulahana.
Podczas śpiewu zjęło go wielkie wzruszenie i łza potoczyła mu się po twarzy, a Małgorzata Rooney ukryła twarz w dłoniach i rozpłakała się. Potem ślepy żebrak przy ogniu wstrząsnął wielkim szlochem swe łachmany, a potem wszyscy już płakali.
Klątwa Hanrahana Rudego
Pewnego ranka wiosennego Hanrahan Rudy skręcił na drogę prowadzącą od Wielkiego Pola ku gościńcowi pocztowemu i tamtędy do Podmieścia Przymostowego.
Wkrótce zaczął śpiewać, bo miękka zielona trawa na skraju drogi, dalekie błękitne płomienienie Wód Pstrego Bagna i tlące się porannie chmury nad głową obudziły jego serce.