Doble ciasto ma lodzynki,
Więc wesołe lobię minki!
Król, królowa, Angelika i Lulejka śmiali się serdecznie. A mała tancerka, ciągle wirując, śpiewała:
Juz nie będę nigdy płakać,
Lubię tańcyć, śpiewać, skakać!
Naraz zniknęła w klombie kwiatów, lecz za chwilę już była z powrotem. Z róż i rododendronów uwiła śliczny wianuszek i tańczyła z nim tak zabawnie i uroczo przed królewską parą, że wszyscy byli zachwyceni maleńką znajdką, a zdumiona królowa zapytała:
— Powiedz nam, maleńka, skąd się tu wzięłaś? Gdzie twoja chatka? Jak się zwie twoja mamusia?
A dziewczynka odpowiedziała zaraz:
Nie ma matki, nie ma chatki,
Nic nie miałam, nie mam nic!