Masz, pani, zmysły, to pewna, boć przecie

Nie jesteś martwa; ale i to pewna,

Że zmysły te są zwichnięte; bo tu by

Nawet szalony nie zbłądził w wyborze;

Bo nigdy jeszcze żadne obłąkanie

Do tego stopnia nie stępiło zmysłów,

Aby im jakiś organ nie pozostał

Do namacania tak wielkiej różnicy.

Jakiż, u licha, bies przy ciuciubabce

Tak cię zaślepił? Wzrok bez dotykania,