To niepielony ogród, samym tylko

Bujnie krzewiącym się chwastem porosły.

O wstydzie! że też mogło przyjść do tego!

Parę miesięcy dopiero, jak umarł!

Nie, nie, i tego nie ma — taki dobry,

Taki anielski król, naprzeciw tego —

Istny Hyperion86 naprzeciw satyra87;

A tak do matki mojej przywiązany,

Że nie mógł ścierpieć nawet, aby lada

Przyostry powiew dotknął się jej twarzy.