Nic miałam nigdy tej słodkiej pociechy,

Abyś mi w czym bądź okazał powolność,

Nazwij żądanie me niesprawiedliwym,

Każ mnie odpędzić, nie rzeknę i słowa,

Ale jeżeli tego nie uczynisz,

Wręcz ci powiadam, że czynisz niegodnie

I że bogowie skarżą cię za takie

Lekceważenie i łamanie względów

Matce należnych. Odwraca się, milczy;

Dalej, niewiasty, zegnijmy kolana,