Upokorzeniem tym go upokorzmy.

Przydomek jego więcej, widać, wpływa

Na jego pychę niż nasze błagania

Na jego czułość. Dalej, na kolana!

Ostatni to już krok — wrócimy potem

Do Rzymu umrzeć razem z rodakami. Spojrzyj

Raz jeszcze na nas, na to chłopię, które

Nie mogąc jeszcze uczuć swych wysłowić,

Klęczy i ręce ku tobie wyciąga.

Czymże byś upór twój usprawiedliwił