Co się waszego tyczy niedostatku

I waszej biedy podczas tego głodu,

Za to zarówno moglibyście miotać

Kijami w niebo, jak i w rzymskie państwo,

Które iść dalej będzie swoją drogą,

Rwąc krocie twardszych wędzideł niż wszelkie

Mogące przez was stawić się zawady.

Bo nieurodzaj zrządzają bogowie,

Nie patrycjusze, a u tych schylone

Kolana raczej mogłyby coś wskórać,