Za cel służącą niebezpiecznym strzałom;

Szyldem godności, tchnieniem, pustą bańką;

Królową tylko dla zapchania sceny.

Gdzież twój mąż teraz? gdzie są bracia twoi?

Gdzie dwaj synowie twoi? gdzie twa radość?

Któż teraz klęka błagalnie przed tobą,

I mówi: «Boże, zachowaj królową»?

Gdzie ci parowie, co ci pochlebiali

I kark zginali przed tobą? gdzie owe

Tłumnie cisnące się za tobą świty?