Dźwięk strun w jęk dzwonów, pieśni w smętne treny,

Mirtowy wieniec martwą skroń otoczy,

Słowem, wszystko się w opak przeistoczy.

OJCIEC LAURENTY

Wyjdźcie stąd, państwo, i ty, hrabio, także.

Niech się gotuje każdy odprowadzić

Te piękne zwłoki na wieczny spoczynek.

Snadź niebo na was o coś zagniewane;

Nie jątrzcież jego gniewu jeszcze gorzej

Oporem przeciw świętej woli bożej.