Aż do ostatnich granic swej potęgi?

Którąż kobietę w mieście oskarżyłem,

Jeżeli powiem: w mieście tym kobiety

Książąt skarb noszą na niegodnym ciele?

Któraż mi powie: mnie miałeś na myśli,

Gdy jest do swojej podobną sąsiadki?

Lub gdzie jest prostak, co by mi powiedział:

Nie ty płaciłeś za moje świecidła,

Gdyby do siebie słów mych nie stosował,

I sam swych błazeństw piętnem ich nie znaczył?