Wchodzą: Probierczyk i Odrej.
JAKUB
Zapewne nowy potop niedaleko, bo wszystkie pary do arki się schodzą. Otóż i nowa para dziwnych zwierząt, które we wszystkich językach nazywają błaznami.
PROBIERCZYK
Ukłon i pozdrowienie wszystkim!
JAKUB
Przyjm go łaskawie, mój Książę. To właśnie jegomość pstrokatych myśli, którego tak często w lesie spotykałem. Przysięga, że był dworakiem.
PROBIERCZYK
Kto o tym wątpi, niech mnie na próbę weźmie. Tańczyłem menueta; prawiłem komplementy damie; politykowałem z przyjacielem, a z nieprzyjacielem byłem słodziuchny; zrujnowałem trzech krawców, miałem cztery zajścia, a w jednym o mało nie przyszło do pojedynku.