Myślałam zresztą, że to nagły wybuch,

Któremu każdy w swym ulega czasie.

Milczysz, jeść nie chcesz, z ócz twych sen ucieka,

A gdyby troska na twarzy twej rysy

Ten sam wywarła skutek, co na duszę,

Poznać cię łatwo nie byłabym w stanie.

Brutusie, odkryj mi smutków twych powód.

BRUTUS

To nic, nic, Porcjo — to chwilowa słabość.

PORCJA