Kto wie, czy słysząc, że przybyć odmawiasz,

Nagle od swojej nie odstąpi myśli.

Zresztą jak łatwo w śmiech poszłoby wszystko,

Gdyby przypadkiem w tłumie kto zawołał:

„Odroczmy senat do dnia, w którym znowu

Żona Cezara lepszy sen mieć będzie”.

Jeśli nie przyjdziesz, czy nie będą szeptać:

„Co? Zląkł się Cezar?”

Przebacz, Cezarze, ale miłość moja

Śmiałe te słowa w me usta włożyła;