Miłość wzgardziła roztropności radą.
CEZAR
Jak mi się teraz bojaźń twa, Kalpurnio,
Wydaje śmieszną! Sam się teraz wstydzę,
Że mogłem takim ustąpić powodom.
Podaj mi togę, idę do senatu.
Wchodzą: Publiusz, Brutus, Ligariusz, Metellus, Kaska, TREBONIUSZ i Cynna
Widzę, że Publiusz chce mi towarzyszyć.
PUBLIUSZ
Witaj, Cezarze!