Ach, gdybym tyle, co ty ran, miał oczu,

Gdyby łzy moje jak krew twoja ciekły,

To by mi lepiej, o lepiej przystało

Niż się z twoimi wrogami przyjaźnić!

Przebacz, Juliuszu! Tu, lwie nieulękły,

Tutaj upadłeś, a tam stoją strzelcy,

Krwią twą czerwoni, twym bogaci łupem.

O świecie! Byłeś lwa tego pustynią,

A on lwem twoim i prawdziwym królem.

Jakże podobny do lwa leżysz teraz,