Obywatele — lecz ach! Co mam mówić?

Na śliskim gruncie mój wpływ dzisiaj stoi;

Z dwóch mnie surowych sądów jeden czeka:

Ujrzycie we mnie tchórza lub pochlebcę. —

Że cię kochałem, Cezarze, to prawda,

I jeśli duch twój patrzy na nas z nieba,

Czy ci nie większą niż śmierć jest goryczą

Widzieć, o drogi, jak przy twoim trupie

Z twymi wrogami Antoniusz się godzi,

Krwawe ich ręce swoją dłonią ściska?