I ty tak wolny, jak on; wyrośliśmy,

Jak on zimowe znosić zdolni mrozy.

Raz, zapamiętam, w dzień wietrzny i chłodny,

Gdy Tybr gniewliwie chłostał swoje brzegi,

Mówił mi Cezar: „Masz serce33, Kasjuszu,

W te gniewne fale skoczyć ze mną razem,

I do drugiego płynąć ze mną brzegu?”

Na jego słowa, jak byłem ubrany,

Skoczyłem w wodę, wołając: „Płyń za mną!”

Jakoż w ryczące rzucił się bałwany;