Co o tym myślę, jak czasy te sądzę,

Później ci powiem; na teraz, Kasjuszu,

Nie mówmy o tym, na przyjaźń cię proszę.

Do serca wezmę, co już powiedziałeś,

Co masz powiedzieć, wysłucham cierpliwie.

Wynajdę porę lepszą, stosowniejszą,

W której pomówim o tej wielkiej sprawie,

Dziś, przyjacielu, jedno dodam słowo:

Przódy by Brutus wolał ziemię kopać,

Niż się imieniem syna Rzymu chełpić