Marek Antoniusz zdobył twe namioty;

Uciekaj, wodzu, póki jeszcze pora!

KASJUSZ

Wzgórze to jeszcze dosyć jest odległe.

Spojrz, Tytyniuszu, czy mnie oczy mylą,

Czy to są moje namioty w płomieniach?

TYTYNIUSZ

Twoje.

KASJUSZ

Przez Boga! Konia mego dosiądź,