Lecz, mój Kasjuszu, przyjdzie na to pora.

Teraz to ciało do Tassos wyprawcie,

W naszym obozie grzebać go nie możem,

Aby serc naszych hartu nie osłabić.

Naprzód, Katonie! Spieszmy, Lucyliuszu,

Na pole bitwy! A ty, Labeonie,

Prowadź twe hufce! Już trzecia godzina;

Dość mamy czasu przed zachodem słońca

Naszych przeznaczeń dowiedzieć się końca.

Wychodzą