Przenika ludzkie zamysły i czyny,

Nie lubi zabaw, jak ty, mój Antoni,

Unika pieśni, a tak się uśmiecha,

Jakby sam z siebie szydził, sobą gardził,

Że mu co mogło uśmiech ten wywabić.

Dla takich ludzi zawsze jest goryczą,

Kiedy wyższego od siebie zobaczą:

Dlatego są to ludzie niebezpieczni.

Mówię to, czego lękać by się trzeba,

A nie to, czego Cezar by się lękał,