Zjadliwe krzyki zazdrosnej kobiety
Gorszą trucizną niż psów wściekłych zęby.
Co w tym dziwnego, że długa bezsenność
Na koniec rozum w głowie mu zmąciła?
Zaprawą potraw były twe łajania;
Niestrawność rodzi uczta niespokojna,
Gorączka idzie w parze z niestrawnością,
A paroksyzmem gorączki jest wściekłość.
Krzykami wszelką trułaś mu rozrywkę;
Cóż w tym dziwnego, że przez brak rozrywki