»Mnie biorąc, weźmiesz, ile zasługujesz«.
Głębokie słowo! Bo i któż by gonił
Za uśmiechami zwodniczej fortuny,
Gdyby znaczony nie był zasług piętnem?
Niech nikt godności znamion nie przybiera,
Jeśli zasługa prawa mu nie daje.
O, gdyby ziemie, stopnie i urzędy
Nie były ręką sprzedajną dzielone!
Gdyby honory płaciła zasługa!
Iluż, co stoi z odsłonionym czołem,