Ten list, jak mego przyjaciela ciało,

Każde w nim słowo jest otwartą raną,

Z której krew ciecze! Lecz powiedz, Salerio,

Czy wszystkie statki, czy wszystkie przepadły?

Z Anglii, Trypolis, Meksyku, Lizbony,

Indii, Algieru140? Czy żaden nie uszedł

Morderczych dotknień skał przykrytych wodą?

SALERIO

Żaden, Bassanio. Zdaje się prócz tego,

Że gdyby nawet i miał dziś pieniądze,