O pierścień prosił; odmówiłem naprzód;

Widziałem, z jaką urazą odchodził

Ten, który drogie mego przyjaciela

Ocalił życie. I cóż miałem robić?

Kochana, pierścień musiałem mu posłać,

Zmuszony wstydem i sumienia głosem.

Miałżem oszpecić niewdzięczności plamą

Czysty mój honor? Przebacz mi, o droga!

Ale przysięgam na te jasne gwiazdy,

Że gdybyś była przytomna, ty sama