Fortuna wasza nie mogła zakwitnąć,

O co, niesłusznie, mnie oskarżaliście.

Wszystkom to wczoraj dokładnie wyłożył,

Jak was zwodnymi łudził nadziejami,

A tajnie szkodził, jakie były środki,

Kto ich używał, i tysiąc spraw innych,

Których słuchając, człek nawet półduszny

I półrozumny, rzekłby bez wahania:

To Banko zrobił.

1 MORDERCA