Lepiej w mogile z umarłym spoczywać

Przez nas wysłanym, by spoczynek znaleźć,

Niż straszne męki, na torturach myśli,

Cierpieć bez końca. Duncan teraz w grobie

Usnął spokojnie po życia gorączce.

Zdrada dla niego złość swą wyczerpała,

Sztylet, trucizna i domowe spiski,

Obce napady, nic go dziś nie trwoży.

LADY MAKBET

Dobry mój panie, wypogódź spojrzenie,