Mylisz się, mój ojcze.
KSIĄŻĘ
To być nie może.
LUCJO
Co, książę nie miał do kobiet słabości? Choćby do pięćdziesięcioletniej żebraczki. Zwyczajem jego było rzucać jej dukata na miseczkę. Książę miał swoje przywidzenia; lubił się też zalewać, mogę cię o tym zapewnić.
KSIĄŻĘ
Krzywdzisz go niewątpliwie.
LUCJO
Byłem jednym z jego poufałych. Nurkowaty to był jegomość, mój pan książę, i zdaje mi się, że zgaduję przyczynę jego oddalenia się.