W drogę, paniczu! W drogę, paniczu! W drogę, paniczu! Co, paniczu, co, postrzyżona pałko, hajdamaku i łgarzu, co, musisz być zakapturowany? Koniecznie? Pokaż nam twoje hultajskie oblicze, twoją wilczą mordkę, a potem dyndaj godzinę na szubienicy. Czy go nie odsuniesz?
Zrywa mnichowi kaptur i odsłania Księcia.
KSIĄŻĘ
Tyś pierwszym łotrem, który zrobił księcia.
do Stróża
Za trzech tych więźniów ja daję rękojmię.
do Lucja
Paniczu, milczkiem nie wynoś się, proszę,
Bo mnich ma jeszcze coś z tobą pomówić.
Pod straż go weźcie.