Są tak, jak zima, ubogie dla tego,
Którego ciągle trwoży myśl ubóstwa.
Boże, strzeż braci moich od zazdrości!
OTELLO
Po co to wszystko? Alboż ty przypuszczasz,
Że ja bym życie zazdrości chciał pędzić?
Co chwila nowym liczyć podejrzeniem
Zmiany księżyca? Wątpić raz, jest dla mnie
Raz postanowić. Przemień mnie na kozła,
Jeśli do duszy mej otworzysz przystęp